Język rosyjski wraca do łask

(przedruk ze strony gazeta.pl Katowice)

 

Do niedawna zapomniany, dziś w językowej czołówce. O modzie na język rosyjski oraz korzyściach płynących z jego nauki opowiadają filolodzy Uniwersytetu Śląskiego: prof. Henryk Fontański i dr Jolanta Lubocha-Kruglik

Artykuł pochodzi ze strony:
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,6988307,Jezyk_rosyjski_wraca_do_lask.html

Milena Nykiel: Skąd takie zainteresowanie językiem rosyjskim?

Prof. Fontański: Kiedyś język rosyjski był obowiązkowy. W czasach komunizmu musieliśmy uczyć się go wszyscy. A wiadomo, jak się nam nakazuje czegoś uczyć, to tracimy do tego serce. Dziś mamy do czynienia z młodym pokoleniem nie obciążonym przymusem uczenia się tego języka. Już nie narzuca się go w szkołach i nie przeładowuje treściami ideologicznymi. Stąd ogromny zwrot w stronę tego języka.

Czyli zadziałała prosta socjologiczna zasada: jak coś przestaje być obowiązkiem, to zaczynamy się tym sami interesować?

Prof. Fontański: Tak! Co więcej, w związku z tym, że po czasach przymusowej nauki nastąpił zastój, język rosyjski stał się rzadki. Mało który młody człowiek zna go dziś dobrze. W tej chwili wszyscy mówią przecież po angielsku. Angielski zyskał rangę współczesnej łaciny. A przez to bardziej docenia się osoby znające jeszcze inne języki obce. W tym rosyjski.

Ale Polacy wciąż wstydzą się mówić zagranicą po rosyjsku

Prof. Fontański: Bo boją się, że będą brani za Rosjan. To prawda! Bo wciąż mamy kompleks Wielkiego Brata, traktowania Polski jako jednej z rosyjskich republik. Wciąż czujemy się urażeni, kiedy ktoś porównuje nas do wschodnich sąsiadów. Chcemy być pełnoprawnymi Europejczykami. Z kolei w oczach państw Europy Zachodniej umiejętność posługiwania się językiem rosyjskim to duża wartość i wielki wyróżnik. Firmy europejskie starają się o pracowników z Polski, którzy znają ten język bardzo dobrze. Rosyjski zyskał też miano języka kongresowego. Zawsze znajduje się w zestawie języków konferencji międzynarodowych, spotkań politycznych, gospodarczych, ekonomicznych.

Dr Lubocha-Kruglik: Nie można zapomnieć przecież o tym, że w języku rosyjskim mówi kilkadziesiąt milionów ludzi. Nie tylko sama Rosja, ale też republiki ościenne. Na mapie językowej rosyjski zajmuje ogromny obszar. Dużo większy niż np. zakres terytorialny języka niemieckiego.

Możemy zatem mówić o renesansie języka rosyjskiego?

Dr Lubocha-Kruglik: O renesansie rosyjskiego mówi się od około 5, 6 lat. Jest go więcej nawet w mediach, które jeszcze kilkanaście lat temu zupełnie go dyskryminowały. Zaobserwowałam, że w ciągu ostatnich dwóch lat polskie stacje telewizyjne bez obaw wyświetlają rosyjskie filmy. Dobre filmy, znanych rosyjskich reżyserów. Renesans widać też w zainteresowaniu kulturą rosyjską: są katowickie festiwale kulturalne języka rosyjskiego, recitale po rosyjsku. Nasi studenci uczestniczą we wszystkich takich wydarzeniach.

Studentów filologii rosyjskiej przybywa?

Prof. Fontański: Przybywa z roku na rok. Liczba chętnych na jedno miejsce przy naborze na zbliżający się rok akademicki, na wszystkie specjalności związane z językiem rosyjskim, wynosiła co najmniej pięć osób na jedno miejsce. Zainteresowanie rośnie, odkąd uruchomiliśmy specjalność: język rosyjski od podstaw. Przy czym, co należy podkreślić, często taka specjalność wybierana jest jako drugi kierunek studiów. Obecnie połączenie znajomości języka obcego z np. studiami prawniczymi jest w cenie.

Czy w związku z dużym zainteresowaniem, oferta kształcenia też się poszerza?

Prof.Fontański: Na wydziale filologicznym Uniwersytetu Śląskiego od lat studenci mają w czym wybierać. Oprócz tradycyjnej filologii rosyjskiej, i wspomnianego języka rosyjskiego od podstaw zainteresowaniem cieszy się też rosyjski język biznesu, program tłumaczeniowy oraz nowy kierunek – rosjoznawstwo, gdzie poza samym językiem studenci wchodzą w arkana rosyjskiej sztuki i kultury.

Jak zmieniły się metody nauczania?

Dr Lubocha-Kruglik: Diametralnie! Wcześniej języka rosyjskiego uczono w zgodzie z doktryną komunistyczną. Do niedawna nikt nie wydawał też nowych podręczników. A te, z których trzeba było korzystać powstały jeszcze za czasów bliskiej współpracy ze Związkiem Radzieckim. Dziś podręczniki do rosyjskiego w niczym nie ustępują tym do angielskiego czy niemieckiego. Są kolorowe, czytelne, oferują ciekawe ćwiczenia języka. Na zajęciach korzysta się z pomocy dydaktycznych: rzutników, laptopów. Kiedyś tego nie było. A dzięki takim metodom nauka języka obcego jest przyjemniejsza i materiał łatwiej wchodzi do głowy.

A co z rosyjskim internetem, jedną z największych baz informacyjnych na świecie?

Dr Lubocha-Kruglik: Na lekcjach często korzystamy z jego zasobów. Można pooglądać telewizję (kilkanaście kanałów rosyjskiej telewizji jest dostępne przez internet), obejrzeć filmy Na rosyjskim internecie większość tradycyjnych pozycji literackich jest dostępna w całości! Nie trzeba chodzić po bibliotekach. To też duże ułatwienia dla lektora. Zadaje do przygotowania artykuł z internetu i nie ma później tłumaczenia, że trudno było go dostać.

Po co się uczyć rosyjskiego?

Dr Lubocha-Kruglik : Już coraz rzadziej po to, żeby uczyć go innych. Kiedyś najbardziej popularna specjalność – nauczycielska, dziś przestaje być na pierwszym miejscu zainteresowania. Ludzie inwestują w naukę tego języka, bo liczą na pracę w międzynarodowych firmach i korporacjach, w urzędach konsularnych, w ośrodkach współpracy kulturalnej czy nawet biurach podróży, bo wycieczki po Rosji zaczynają ludzi nęcić.

A zmianę motywacji do nauki najbardziej widać analizując tematy pisanych obecnie prac naukowych. Studenci coraz rzadziej decydują się na te z dydaktyki. Wybierają zagadnienia związane z polityką, reklamą, translatoryką. Myślę, że język rosyjski będzie jeszcze bardziej popularny.

 

Artykuł pochodzi ze strony:
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,6988307,Jezyk_rosyjski_wraca_do_lask.html