NAUKA JĘZYKA ROSYJSKIEGO, KOREPETYCJE – MATURA 2018 – GORZÓW WLKP.

★ Komunikaty i ogłoszenia

„FOLK PRZYSTAŃ” z rosyjskim!

FOLK PRZYSTAŃ-rosyjskiSzkoła języka rosyjskiego AKRUSS zachęca osoby znające język rosyjski do udziału w naborze na pilotów zagranicznych grup uczestniczących w Festiwalu Tańca „Folk Przystań 2016” w dniach od 27.06.2016 do 03.07.2016 r.

Podczas Festiwalu w naszym mieście będą zespoły taneczne między innymi z Rosji, Ukrainy, Mołdawii. Opiekując się daną grupą masz wspaniałą szansę do wykorzystania swojej znajomości języka rosyjskiego w praktyce!

 

 

Nabór trwa do 20.05.2016 r.

tel. 791 457 863 lub festiwalgorzow@gmail.com

Plakat pobrano ze strony:
https://www.facebook.com/festiwal.gorzow

No tags for this post.
AKRUSS – drugie miejsce w rankingu szkół językowych w Gorzowie

ranking-szkol-jezykowych-w-gorzowie

Zobacz pełny ranking

No tags for this post.

★ Kursy języka rosyjskiego i polskiego dla obcokrajowców

01. Польский для русскоязычных иностранцев

Неваляшка - Wańka-Wstańka (źródło: http://www.goldmoscow.com/tovar/tovr204rus.htm)Школа предлагает курсы польского языка (начальный и средний уровень) для русскоязычных иностранцев.

Стоимость курсов:

В группе 4 чел.: 20 зл/чел./60 мин (занятия 1-2 раза в неделю по 60 мин)

В группе 3 чел.: 25 зл/чел./60 мин (занятия 1-2 раза в неделю по 60 мин)

В группе 2 чел.: 30 зл/чел./60 мин (занятия 1-2 раза в неделю по 60 мин)

Индивидуальные занятия: 50 зл /60 мин (интенсивность занятий по согласованию)

Обращайтесь!

тел. 507-301-755

No tags for this post.
02. Kurs języka polskiego dla obcokrajowców

Неваляшка - Wańka-Wstańka (źródło: http://www.goldmoscow.com/tovar/tovr204rus.htm)Szkoła oferuje kurs języka polskiego jako obcego na poziomie podstawowym dla rosyjskojęzycznych obcokrajowców.

W grupie 4 os.: 25,oo zł/os./90 min. (zajęcia 1-2x w tygodniu po 90 min.)

W grupie 3 os.: 30,oo zł/os./90 min. (zajęcia 1-2x w tygodniu po 90 min.)

W grupie 2 os.: 35,oo zł/os./90 min. (zajęcia 1-2x w tygodniu po 90 min.)

Lekcja indywidualna: 65,oo zł/90 min., 45,oo zł/60 min. (częstotliwość lekcji do uzgodnienia).

Program kursu języka polskiego jako obcego ma na celu w jak najkrótszym czasie umożliwić codzienne kontakty w polskim środowisku. W przypadku ograniczeń czasowych program dostosowywany jest ściśle do potrzeb słuchacza kursu języka polskiego.

No tags for this post.
03. Nowość w nauce języków – Konwersacje w terenie

Неваляшка - Wańka-Wstańka (źródło: http://www.goldmoscow.com/tovar/tovr204rus.htm)

Dla tych, którzy znają już język rosyjski, ale nie mają okazji wykorzystywać swoich umiejętności w praktyce mamy specjalną propozycję: KONWERSACJE W TERENIE

Konwersacje odbywają się w dowolnym miejscu i okolicznościach i mają na celu swobodne rozmowy w typowych dla życia codziennego sytuacjach.
Nauczyciel jest do dyspozycji przez 2 godz., w trakcie których towarzyszy w sklepie, na poczcie, na placu zabaw itp.

Rozmówca może załatwiać swoje sprawy i jednocześnie prowadzić rozmowy z Nauczycielem w języku rosyjskim w naturalnych niewymuszonych sytuacjach. Takie konwersacje mogą być spotkaniem jednorazowym lub wielokrotnym w zależności od potrzeb Rozmówcy.

Koszt konwersacji: 100 zł/120 min.

W przypadku konieczności skorzystania z transportu miejskiego podczas konwersacji terenowych koszty transportu ponosi rozmówca.

 

 

Будет тихо — будет и лихо.

 

No tags for this post.
04. Rosyjski w prezencie

Неваляшка - Wańka-Wstańka (źródło: http://www.goldmoscow.com/tovar/tovr204rus.htm)Jeśli szukasz oryginalnego prezentu dla znajomego czy bliskiej osoby skontaktuj się z nami.
Możesz sprezentować jej jednorazowe konwersacje terenowe (dla osób, które znają język) lub cztery indywidualne lekcje dostosowane do jej zainteresowań i potrzeb (również dla osób, które nie znają jeszcze języka).

Konwersacje terenowe (2 godz. zegarowe) – 100 zł
4 lekcje indywidualne (4 godz. zegarowe) do wykorzystania w ciągu 3 miesięcy – 150 zł

No tags for this post.
05. Kursy do matury z języka rosyjskiego – 2017

Неваляшка - Wańka-Wstańka (źródło: http://www.goldmoscow.com/tovar/tovr204rus.htm)Dokładnie wiem jaki to stres, gdy czas matur zbliża się nieubłagalnie. Skoro czytasz ten tekst, to zapewne jesteś w punkcie swojego życia gdy wybrałeś już przedmioty, z których napiszesz egzamin maturalny.

Jeśli Twój wybór padł na język rosyjski, to nie musisz czuć strachu przed maturą z tego języka.
Pomogę Ci!

Zastanawiasz się jakby to było, gdybyś miał już maturę z języka rosyjskiego za sobą?
Wyobraź sobie z jaką łatwością po moim kursie wypełniasz arkusz maturalny i bez trudu prowadzisz rozmowę podczas egzaminu ustnego.

Jeśli postanowiłeś zdawać egzamin maturalny z j. rosyjskiego, ale nie wiesz jak się do niego przygotować, czujesz, że masz jakieś braki, chcesz usystematyzować swoją wiedzę, sprawdzić się lub podszlifować umiejętności, to już teraz można zapisać się na kurs przygotowawczy do Matury 2017 z języka rosyjskiego.

Odwiedź naszą szkołę języka rosyjskiego, w której można zapisać się do grupy maturalnej (matura podstawowa lub rozszerzona).


Sukcesy maturalne AKRUSS

Mogę się pochwalić sukcesem maturalnym moich uczennic, które zdobyły maksymalną ilość punktów na egzaminie maturalnym. Uczennice zostawiły opinię o nauce w szkole języka rosyjskiego AKRUSS.

Marian napisał:

Polecam wszystkim naukę języka rosyjskiego z Panią Agnieszką.Profesjonalne podejście do każdego uczestnika kursu.Dwa mieiące i matura zdana.Bardzo dziękuje Pani Agnieszko za zdaną maturę z dobrym wynikiem.Jeszcze raz polecam.

Zobacz opinię Mariana

 

Teresa napisała:

Wszystkim, którzy chcą nauczyć się języka rosyjskiego, czy też zdać wymarzony egzamin gorąco polecam naukę w AKRUSS. Lekcje prowadzone wg tematycznych materiałów, przygotowanych przez Panią Agnieszkę były tak wciągające, że z wielką przyjemnością przychodziłam na następne i tak po 4-miesiącach spokojnie podeszłam do matury. Egzamin uważam za udany.
Serdecznie polecam.

Zobacz opinię Teresy

 

Monika napisała:

Polecam wszystkim ,którzy chcą zdać maturę z rosyjskiego.Świetne przygotowanie ,dobrze dobrane tematy ,konkretne wykłady.Matura zdana po 3 miesiącach nauki.Wielkie dzięki

Zobacz opinię Moniki

 

Agnieszka napisała:

Witam,
Dzięki Pani Agnieszce zdałam maturę na 96%!! Lekcje były zawsze super przygotowane i Pani Agnieszka dodatkowo jest osobą BARDZO cierpliwą. POLECAM TĄ SZKOŁĘ KAŻDEMU KTO TEGO POTRZEBUJE!!

Zobacz opinię Agnieszki

 

Dorota napisała:

Nauka j. rosyjskiego TYLKO w szkole AKRUSS. Dzięki nauce prowadzonej przez Panią Agnieszkę, zdałam w tym roku maturę na WYSOKIM POZIOMIE. Wszystkim osobom, które potrzebują fachowej pomocy z j. rosyjskiego szczerze polecam szkołę AKRUSS.

Zobacz opinię Doroty

 

Ela napisała:

Gorąco polecam wszystkim osobom zainteresowanym nauką języka rosyjskiego szkołę AKRUSS Pani Agnieszki Kowalskiej. Zajęcia prowadzone przez Panią Agnieszkę są bardzo interesujące i oczywiście zawsze perfekcyjnie przygotowane. Jest zawsze mila i przyjazna atmosfera. Uczęszczając do szkoły AKRUSS zdasz każdy egzamin z języka rosyjskiego oraz zdobędziesz wiedzę która będzie przydatna do bezpośrednich kontaktów z rodowitymi Rosjanami podczas ich pobytu w Polsce lub Waszego pobytu w Rosji. Efekty pracy z Panią Agnieszką GWARANTOWANE!!!

Zobacz opinię Eli


Chcę poznać kursy

Kurs rozpoczynamy od października 2016 r. (dzień rozpoczęcia zostanie podany we wrześniu 2016).
Obejmuje on 60 godz. lekcyjnych.

Zajęcia odbywają się 2 razy w tygodniu po 2 godz. lekcyjne (90 min.)

W każdej chwili możesz dołączyć do grupy.

Jeśli wiesz, że Twoi koledzy lub koleżanki chcieliby także rozpocząć kurs przygotowawczy do matury z języka rosyjskiego to przyprowadź ich ze sobą. W grupie zawsze raźniej
…i TANIEJ!!!

Cena Kursu Przygotowawczego do Matury:

W grupie 4 os.: 25,oo zł/os./90 min. (zajęcia 2x w tygodniu po 90 min.)

Napisz lub zadzwoń. Odpowiem na każde Twoje pytanie.

 

 

 

Будет тихо — будет и лихо.

 

No tags for this post.

Teraz Rosja

(przedruk artykułu ze strony Tygodnika PRZEGLĄD)

Po modzie na włoski i hiszpański przyszła kolej na język rosyjski. Uczą się go biznesmeni, podróżnicy i ludzie zafascynowani Wschodem.

Magdalena Fabijańczuk, Anna Olszewska-Krysztofiak

Artykuł pochodzi ze strony: www.przeglad-tygodnik.pl

Na kursy rosyjskiego, obok uczniów i studentów, zapisują się menedżerowie, handlowcy i artyści. Rosyjski to dla nich drugi albo trzeci język obcy. Podróż koleją transsyberyjską, lepsze zarobki, lektura rosyjskich klasyków w oryginale – to tylko nieliczne powody, dla których rosyjski powraca po 15 latach zapomnienia. Razem z językiem odżywa zapotrzebowanie na wschodnią literaturę, film, muzykę, a nawet kuchnię. Bo rosyjskiego nie da się poznawać tak po prostu – od wykładu do wykładu. Większość osób, które przychodzą na kurs, szybko zaczyna interesować się całą kulturą i mentalnością Rosji, Ukrainy, Litwy i Białorusi. Spotykają się wieczorami i razem oglądają rosyjskie filmy, dyskutują o Dostojewskim i Bułhakowie, których po kilku latach nauki mogą czytać w oryginale.

Przez język do pieniędzy

Z roku na rok w biznesie rośnie zapotrzebowanie na osoby mówiące po rosyjsku. – Dzieje się tak dlatego, że wraca normalność w nawiązywaniu politycznych, ekonomicznych, naukowych i kulturalnych stosunków między Polską a Rosją – mówi dr Igor Tietieriew, kierownik programów językowych Rosyjskich Ośrodków Nauki i Kultury w Warszawie i Gdańsku. Obecnie w kursach organizowanych przez RONiK uczestniczy ponad 200 osób. Każdego dnia rosyjski w stolicy na ulicy Belwederskiej gromadzi kursantów w różnym wieku, o odmiennych specjalizacjach i zainteresowaniach – uczniów, studentów, pracowników firm handlowych i gospodynie domowe. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się również uniwersyteckie wydziały filologii rosyjskiej. Na Uniwersytecie Warszawskim w tym roku było 90 miejsc na studiach dziennych oraz 40 na zaocznych, a chętnych zgłosiło się prawie 400. Ania Kowalska rusycystykę skończyła w Lublinie, na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie. Ma 26 lat i jest szefową sekretariatu w ISD Polska, mieszczącej się na warszawskim Mokotowie spółce córce ukraińskiej korporacji, która inwestuje w Polsce w przemysł metalurgiczny i stoczniowy. Większość pracowników spółki pochodzi ze Wschodu, dlatego na co dzień w firmie rozmawia się głównie po rosyjsku. Przez biurko Anny każdego dnia przewijają się segregatory dokumentów pisanych cyrylicą. Gdyby nie świetna znajomość rosyjskiego, nie mogłaby się nawet ubiegać o tę posadę. Podobnie jak większość jej rówieśników, języka naszych wschodnich sąsiadów zaczęła uczyć się już w podstawówce. W ostatniej klasie liceum zdecydowała, że zawalczy o indeks na filologii rosyjskiej. – Moi koledzy zdawali maturę z historii, biologii czy matematyki, a ja, jako pierwsza w dziejach mojego liceum, pisałam egzamin z języka rosyjskiego – opowiada Anna. Na uczelnię dostała się bez problemu, ale sama nauka nie należała do łatwych. Przez pięć lat poznała nie tylko język, lecz także historię i kulturę tego, jak sama mówi, niezwykłego kraju. Na studiach nie wiedziała jeszcze dokładnie, jak w przyszłości wykorzysta znajomość rosyjskiego, dlatego zrobiła dwie specjalizacje – pedagogiczną oraz translatorską, która przygotowała ją do tłumaczenia umów prawnych, kontraktów i innych dokumentów. Dzisiaj chce jeszcze zrobić studia podyplomowe z zakresu handlu zagranicznego. – Pracodawcy wysoko cenią znajomość rosyjskiego, ale sam język to za mało, żeby zapewnić sobie świetną pracę – sumuje. Podobną drogę obiera wielu studentów rusycystyki. Często już na studiach rozpoczynają drugi kierunek, najczęściej biznesowy. Wiedzą, że na menedżera ze znajomością rosyjskiego czeka dobre stanowisko i pieniądze. A rynek pod tym kątem nie nasyci się jeszcze przynajmniej przez kilka lat.

Negocjacje pachnące blinami

Agnieszka Mikołajek edukację ma już za sobą. Skończyła filologię rosyjską na Uniwersytecie Jagiellońskim, a potem handel i zarządzanie sprzedażą na Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Rosją fascynuje się od dzieciństwa. Miała 12 lat, gdy do jej rodzinnej beskidzkiej wioski na zaproszenie miejscowego proboszcza przyjechały dzieci z Białorusi. Mali goście nocowali w domach mieszkańców. Rodzice Agnieszki przyjęli u siebie dwóch chłopców – Andrzeja i Siergieja. Dziewczynka spędzała z nimi dużo czasu na zabawach, rozmowach i chodzeniu po górach. – Opowiadali o swoim życiu na Białorusi, które strasznie kontrastowało z naszymi realiami – wspomina Agnieszka. – Ale to mnie w ogóle nie przerażało, przeciwnie, każdego słowa słuchałam niemal z szeroko otwartą buzią. Wtedy też zaczęła się zastanawiać, dlaczego ludzie wolą jeździć na wakacje do Grecji albo Włoch, zamiast zwiedzać Rosję czy Ukrainę. Jej zdaniem, czekało tam mnóstwo ciekawych miejsc do oglądania. Zafascynowanie Wschodem rosło razem z Agnieszką. W ostatniej klasie liceum wiedziała już, że będzie studiować filologię rosyjską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na wszelki wypadek zdawała też na ochronę środowiska. Dostała się na obydwa kierunki, jednak nawet przez chwilę nie miała wątpliwości, który wybierze. – Gdy odbierałam dokumenty z ochrony środowiska, pani w sekretariacie zapytała, co będę studiować, skoro rezygnuję z ich uczelni. Kiedy powiedziałam o rusycystyce, najpierw patrzyła na mnie z niedowierzaniem, a potem wybuchnęła śmiechem – opowiada Agnieszka. – Na szczęście nigdy więcej nie spotkałam się z taką reakcją. Wręcz przeciwnie, większość ludzi z zainteresowaniem pytała mnie o ten język i gratulowała wyboru. Agnieszka Mikołajek pierwszy raz na Wschód wyjechała jeszcze na studiach. Pojechała do Wilna jako tłumaczka szkolenia dla sprzedawców ciężarówek. Poznała wiele ciekawych osób, zobaczyła Litwę i zwiedziła Wilno. Spróbowała lokalnych smakołyków, których nigdy nie zapomni. A dodatkowo pieniądze zarobione podczas tygodnia pracy wydała na książki i słowniki techniczne. Już wtedy wiedziała, że rosyjski wykorzysta w przyszłości. Kolejna studencka wyprawa zawiodła Agnieszkę aż do Moskwy. – Rosji nie da się pojąć rozumem, trzeba ją poczuć sercem. Życzliwi ludzie, krajobrazy mijane podczas długiej jazdy pociągiem, klimat, ruch uliczny, budowle, mauzoleum, place, cerkwie rosyjskie, stacje metra, kwas chlebowy prosto z beczki, zapach blinów i pierożków – zachwyca się bajkową atmosferą rosyjskiej stolicy. Dzisiaj Agnieszka łączy przyjemne z pożytecznym. Pracuje dla firmy produkującej meble dla IKEA. Rozmawia z klientami i dostawcami surowca z Białorusi, Rosji czy Ukrainy. – Negocjacje ze Wschodem są co najmniej niestandardowe – uśmiecha się. – Tu przydaje się nie tylko znajomość języka, ale i tamtejszych realiów. Dlatego wieczorami szpera w rosyjskojęzycznym internecie i przez skype’a kontaktuje się z przyjaciółmi zza wschodniej granicy. Rozmawia o wszystkim, o tym, jak jej minął dzień, o wspólnych znajomych, planach na wakacje. – Tegoroczny urlop spędziłam na Ukrainie, kolejny wyjazd planuję na przyszłe lato i chciałabym, żeby to była podróż koleją transsyberyjską do Władywostoku, zahaczająca o Bajkał – rozmarza się Agnieszka Mikołajek. – Ale na taką wyprawę potrzebne są duże pieniądze, długi urlop i, co najważniejsze, kilku podobnych zapaleńców jak ja.

Szepcząc po rosyjsku

O tym, że rosyjski staje się coraz bardziej lubiany, dobrze wie Lena Brykina. Razem z mamą i ojcem, rosyjskim dyplomatą, przyjechała do Polski jako 14-latka. Potem wyjechała na studia do Moskwy, ale wróciła i dzisiaj ze swoim dorosłym już synem mieszka w Warszawie. Zarabia, ucząc rosyjskiego w szkole języków obcych Empik. Lena jest tzw. nosicielem języka – czyli osobą, której rosyjski jest pierwszym, rodowitym językiem (w angielskim to native speaker). Lena jest zachwycona tym, jak przez ostatnie lata zmieniał się stosunek Polaków do języka rosyjskiego, jak zaczynali się go uczyć, a nawet kochać. Końcówka lat 80. i początek 90. nie były dla niej ani łatwe, ani przyjemne. – Zawsze gdy wchodziłam z mamą do sklepu w Warszawie, zaczynałam mówić szeptem, żeby nikt nie słyszał, że rozmawiamy po rosyjsku, bo ludzie patrzyli na nas jakoś dziwnie – wspomina Lena. – Miałam wrażenie, że nikt nas tutaj nie lubi. Polacy źle mówili o Rosji i Rosjanach. Nawet podręczniki do rosyjskiego wydawane w Polsce były typu „Masza wsiadła na traktor”. Okropne i zniechęcające. Ale teraz wszystko się zmieniło – Lena opowiada o zapaleńcach, którzy przychodzą do niej na lekcje rosyjskiego i fascynują się Wschodem. Ze swoimi uczniami spotyka się również poza szkołą. Razem organizują rosyjskie wieczory. Słuchają muzyki, oglądają rosyjskie filmy i uczą się gotować tamtejsze specjały, takie jak pielmieni – małe pierożki podobne do polskich uszek, ale z innym farszem.

Wszystkie drogi prowadzą do Petersburga

Fascynacje Wschodem najczęściej rozpoczynają się podczas wyjazdu do Moskwy, Wilna czy Petersburga. Gdy kilka lat temu Anna Radecka wracała do Polski ze swojej pierwszej wyprawy do Petersburga, czuła, że musi wrócić do tego pięknego miasta. I wraca, każdego lata. Jedyną rzeczą, która przeszkadzała nowej pasji Anny, była słaba znajomość języka. – Uczyłam się rosyjskiego przez trzy lata w podstawówce i cztery w liceum, na świadectwie miałam piątkę – opowiada. – Jadąc do Rosji, byłam przekonana, że się dogadam. Okazało się, że wychodzi mi to nie najlepiej. Walizka z wyprawy stała jeszcze nierozpakowana w pokoju, gdy Anna już siedziała w małej przytulnej salce lekcyjnej i zdawała wstępny test kwalifikacyjny na kurs rosyjskiego. Minęło pięć lat i wielbicielka Petersburga sama uzyskała certyfikat, który pozwala jej nauczać języka. Do poduszki czyta opowiadania Czechowa, oczywiście w oryginale, robi tłumaczenia, a ostatnio pracowała jako wolontariuszka przy organizacji Festiwalu Filmów Rosyjskich. Popołudniami biega na zajęcia do Studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie obowiązkowo uczy się gruzińskiego. Na razie nie myśli o tym, jak połączyć pracę z pasją. Skończyła zarządzanie i w pracy zawodowej wykorzystuje doskonałą znajomość angielskiego. – Angielski jest praktyczny i trzeba go znać – zdecydowanym tonem mówi Ania. Jednak przyznaje, że oczy zaczynają jej błyszczeć, dopiero gdy słyszy rosyjski. Dlatego każdy urlop spędza na Wschodzie. Zwiedza Ukrainę, Rosję, Białoruś. Już kilka razy była na kursach rosyjskiego organizowanych przez uniwersytet w Petersburgu. – Polecam, bo to najtańszy sposób nie tylko, żeby poznać język, ale i zwiedzić kawałek Rosji – mówi Anna. – Uczestnicy kursu mają duże zniżki na wejściówki do muzeów, na bilety do teatrów i balet. A mieszkanie w akademiku kosztuje niewiele w porównaniu ze stancją albo hotelem.

Rosyjski łatwiejszy niż angielski

Lektorzy szkół językowych twierdzą, że Polacy dużo łatwiej uczą się rosyjskiego niż angielskiego czy niemieckiego. – Rosyjski należy do grupy języków słowiańskich, dlatego Polak nawet bez znajomości języka dogada się z Rosjaninem, tak samo jak z Czechem czy Słowakiem – mówi Magdalena Ziółek-Wojnar, dyrektor metodyczny w warszawskiej szkole języka rosyjskiego Katiusza. – Potrzebne są tylko żywa gestykulacja, duża doza fantazji, no i cierpliwości – uśmiecha się. Największe trudności sprawia nam fonetyka – „ł” przedniojęzykowo-zębowe i inne dźwięki charakterystyczne dla rosyjskiego – oraz gramatyka, gdzie mamy tendencję do dostawiania polskich końcówek, co nie przyszłoby nam do głowy np. w języku niemieckim. Trudne i czasem zaskakujące są słowa brzmiące tak samo po polsku i po rosyjsku, ale oznaczające kompletnie co innego. – To źródło wielu komicznych pomyłek – śmieje się Magdalena Ziółek-Wojnar. – Nie każdy wie na przykład, że gdy Rosjanin pyta o „magazyn otkryt krugłyje sutki”, to po prostu szuka sklepu całodobowego. Nasz wrodzony talent do rosyjskiego potwierdza również Lena Brykina, która uczy w Warszawie biznesowego rosyjskiego. – Miałam w jednej grupie Niemców i Polaków. Ci pierwsi bardzo zazdrościli Polakom łatwości, z jaką uczą się oni rosyjskiego – opowiada Lena.

Nauczycieli wciąż brakuje

Po skończeniu jednego z wyższych poziomów języka ogólnego coraz więcej osób chce się zapisać na kurs biznesowy. Tymczasem często nie ma do kogo. – Ciągle jest za mało nauczycieli, a zapotrzebowanie wśród firm rośnie – mówi Lena Brykina. – Gdyby doba miała nawet 48 godzin, bez przerwy moglibyśmy uczyć języka biznesowego. Rosyjski chcą znać architekci i pracownicy sieci handlowych, które otwierają swoje sklepy na Wschodzie. Dlaczego mamy taki bum na biznesowy rosyjski, skoro wydawałoby się, że cały świat mówi już po angielsku? Lena Brykina zaprzecza: – Na Ukrainie nie wszystkie osoby znają angielski, dlatego chcąc robić interesy z Ukraińcami, przedsiębiorcy z innych państw uczą się rosyjskiego. Coraz częściej zdarza się też, że firma nagle potrzebuje wysłać swoich ludzi do filii na Wschodzie. Ale żaden z nich nie zna rosyjskiego. Jedynym wyjściem jest kurs intensywny, tylko jak intensywnie uczyć się języka, który ma inny alfabet – cyrylicę? – W takich sytuacjach staramy się mniejszą uwagę zwracać na alfabet. Kursanci uczą się wypowiadać krótkie zdania bez zapisywania i oglądając krótkie filmy, które symulują codzienne sytuacje. Dzięki temu jeszcze przed wyjazdem udaje im się poznać podstawy. Umieją się komunikować i na początek musi im to wystarczyć – tłumaczy Lena. Na modzie na Rosję na razie zarabiają szkoły językowe. Być może za chwilę dołączą do nich rosyjskie restauracje, sklepy z dobrymi, wschodnimi towarami i biura podróży. Do szkół podstawowych, pod naciskami rodziców, wrócą nauczyciele rosyjskiego. A wakacje zdecydujemy się zamiast na Południu, spędzać na Wschodzie…

 

Artykuł pochodzi ze strony: www.przeglad-tygodnik.pl

No tags for this post.
Ta strona kojarzona jest z:
Dane kontaktowe AKRUSS

AKRUSS
mgr Agnieszka Kowalska

Tel. 507 301 755

ul. Nadbrzeżna 17, lok. 46
66-400 Gorzów Wlkp.

Formularz kontaktowy

Zapisz ten kontakt jako Wizytówkę (VCard)

Zapytaj o kursy rosyjskiego

Już teraz klikając na kopertę przeniesiesz się do formularza kontaktowego, gdzie możesz zadać pytania dotyczące kursów języka rosyjskiego, korepetycji, kursów przygotowawczych do matury, o grafik i ceny nauki języka rosyjskiego.

Kliknij na kopertę by przenieść się do formularza kontaktowego.

Formularz kontaktowy

Kalendarz


Информер праздники сегодня

Słowa kluczowe